Forum Sevenstring.pl

Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: Markky21 w 02 Cze, 2012, 17:59:59

Tytuł: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: Markky21 w 02 Cze, 2012, 17:59:59
Witam, jestem tutaj nowy, więc jeżeli post nie w swoim miejscu to przepraszam ;)

W czym tkwi problem: Jest to wzmacniacz gitarowy na pełnej konstrukcji lampowej 100W. Schemat: http://support.fender.com/schematics/guitar_amplifiers/Twin-Amp_schematic.pdf (http://support.fender.com/schematics/guitar_amplifiers/Twin-Amp_schematic.pdf)

Zwykle obgrywany w domu i nie miałem okazji odkręcić go na maksa. Jednakże ostatnio przeprowadziłem go do salki prób i ku mojemu zdziwieniu odkręcając Volume na 6/10 clean zaczyna się powoli brudzić i charczeć, a jak odkręcam go na 10/10, no to o cleanie już raczej nie można mówić, tylko o brudnym crunchu. Ogółem piec według mnie gra trochę ciszej niż powinien. Czy jest to wina zużytych lamp mocy, albo preampa? Ten piec ma dodatkowo taki bajer, że kolor diod symbolizuje stan faktyczny zużycia lamp (zielony <-lampy nowe, czerwone <- lampy nie zdatne do gry/ uszkodzone) obecnie się świeci na zółto-zielony, z przewagą żółci.  Czy ktoś z Was ma Twina? Macie coś takiego podobnego, czy macie CZYSTY nawet na Volumie 10/10?

Pozdrawiam i czekam na jakieś odpowiedzi/ podpowiedzi ;)
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: zerotolerance w 02 Cze, 2012, 18:30:41
Z tego co widzę, twój wzmak nie ma oddzielnej kontroli Master Volume, czyli można powiedzieć, że każdy volume jest niejako Masterem. W każdym wzmaku odkręcając Master Volume, końcówka mocy (power amp) ulega stopniowemu przesterowaniu i nawet najczystszy clean będzie się "brudził". Nie ukrywajmy też, że czystość cleana zależy też od różnych innych czynników jak np. poziom gainu na tym kanale, przetworniki użyte w gitarze itp itd.

Po czym wnosisz, że "piec gra trochę ciszej niż powinien"?

Nikt z takiego opisu raczej nie wywnioskuje, czy lampy są zużyte czy nie. Chcesz mieć całkowitą pewność to musisz zmierzyć miernikiem do lamp.
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: Markky21 w 02 Cze, 2012, 19:26:21
Dzięki za szybką odpowiedz! ;) Jasna sprawa że jak jest mocny sygnał na wejściu to można przesterować wzmaka. Ale to nie u mnie, gram na stracie na cichych singlach. A że chyba ciszej gra to wnoszę po tym, że nawet mój twin odkręcony prawie na max w 1/3 nie był tak głośny jak Mg Vulture 100W na 4xV30 kolegi odkręcony do połowy. Fakt że ciężko porównywać heada do comba, no ale żeby aż taka różnica? Jak też podłączyłem tą samą pakę 4xV30 szeregowo to ledwo co było słychać moje granie na nich (perka pewnie by mnie zagłuszyła)... No cóż.. jestem ciekaw co posiadacze comb 100W mogą powiedzieć o ich cleanie na rozkręconych piecach.
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: zerotolerance w 02 Cze, 2012, 20:30:51
A że chyba ciszej gra to wnoszę po tym, że nawet mój twin odkręcony prawie na max w 1/3 nie był tak głośny jak Mg Vulture 100W na 4xV30 kolegi odkręcony do połowy. Fakt że ciężko porównywać heada do comba, no ale żeby aż taka różnica? Jak też podłączyłem tą samą pakę 4xV30 szeregowo to ledwo co było słychać moje granie na nich (perka pewnie by mnie zagłuszyła)...

A może masz wbudowanego power brake'a tylko o tym nie wiesz? :) Poza tym, skoro to jest jakaś rzemieślnicza robota, to dasz sobie dwie ręce uciąć, że to ma 100W?
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: Markky21 w 02 Cze, 2012, 20:50:59
No tak  ;D Odkręcałem kiedyś z elektronikiem combo i widać było że elektronika firmowa. Pierwszy właściciel tez nic nie wspominał żeby cokolwiek było w nim robione. Combo ma 100W mocy, przynajmniej tak podaje producent i jest na 4 lampach mocy 6L6GC
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: Aerosmith w 03 Cze, 2012, 13:47:22
Poza tym, skoro to jest jakaś rzemieślnicza robota, to dasz sobie dwie ręce uciąć, że to ma 100W?
Mało tego, skoro to rzemieślnicza robota to jak można mówić o brudnym clean na Fender Twin-Amp
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: zerotolerance w 03 Cze, 2012, 16:57:50
Poza tym, skoro to jest jakaś rzemieślnicza robota, to dasz sobie dwie ręce uciąć, że to ma 100W?
Mało tego, skoro to rzemieślnicza robota to jak można mówić o brudnym clean na Fender Twin-Amp

Mea culpa. Pierwszy post jest tak dziwnie sformułowany, że myślałem, że ten wzmak to kopia.
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: theremin w 03 Cze, 2012, 23:28:11
 We wzmacniaczach gitarowych pojęcie stricte czystego kanału nie istnieje. Każdy "czysty" będzie w pewnych okolicznosciach wykazywał tendencje do większego lub mniejszego przybrudzania dżwięku i każdy rozkręcony na full będzie kranczował. 
Tytuł: Odp: Brudny clean na Fender Twin-Amp, wada czy tak ma być?
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 28 Cze, 2012, 10:11:17
Fender Twin-Amp w oryginale nie przesterowuje się na czystym kanale, tylko nasyca. Wiem bo na nim grałem sobie całkiem niedawno i pokochałem bardzo. Tam nawet EMG 88181811 by się nie przesterował.

Rychło w czas odpowiadam kurde!