Myślę, że odpowiada się na pytania, a nie od razu gada o pojęciu ;)
Myślę, że odpowiada się na pytania, a nie od razu gada o pojęciu ;)Prosisz o pomoc, a Rachet ma rację. Skoro pytasz czy stały most to lepsze rozwiązanie niż zablokowany floyd, to wygląda jakbyś nie miał do czynienia ani z jednym, ani z drugim. Lepiej przerzucić kilka nawet tańszych seryjnych instrumentów zanim weźmiesz się za robienie customa, nie stracisz na kupnie-sprzedaży, a sam zaczniesz określać czego potrzebujesz. Wiosło customowe ma być robione pod ciebie, a nie pod kolegów z forum.
Mam ESP Eclipse Custom 22 progi z 24,75 i ostatnio jakoś mi nie leży, jakoś ciasnawo mi się zrobiło pod paluchami, pewnie parę kilo przybyło :P Flaże jakoś cienko wchodzą, dlatego pomyślałem nad zmianą, po co mam wydawać np 7-8 tyś na jakiegoś standarda z taśmy, czas mi nie przeszkadza, więc wole zrobić customa i poczekać, myślę że to lepszy deal nie??
Posty połączone: 16 Sty, 2012, 09:53:55
Nie urażam się ani nic, 1 osoba mi napisała odpowiedzi na moje pytania, mam gite z flojdem i bez, flojd mnie wkurza jednakże generalnie go lubie, myślę że zastosowanie blokowanego mostka jest dość sensowne, jak mi się zachce z powrotem flojda to go odblokuje i będę miał flajda.
Posty połączone: 16 Sty, 2012, 09:56:53
Po za tym dział Custom polega na, rozumiem chwaleniu się jaką to ma się customową gite tak? Nie można spytać się bardziej doświadczonych ludzi co mają swoje customy 1 lub 2 lub ile tam ma git o rade?
Zauważyłem także że wiele osób ma gity z flojdem ale blokują mostekBo są pojebani. 8)
a ty potem szukasz tego w necie czytasz i potem sam już decydujesz co chcesz.No tak zasadniczo jest tylko ty nie szukasz tylko pytasz. Bo jesteś leniwy :)
Cytujraczej szukałem osoby która załóżmy gra tez w standard C i ma skale 27' i się wypowie na ten temat
http://forum.sevenstring.pl/gitary-barytonowe-i-inne/ngd-langowski-baryton/ (http://forum.sevenstring.pl/gitary-barytonowe-i-inne/ngd-langowski-baryton/)
DropC, ale zawsze C ;)CytujNo to twoje pierwsze pytanie jest precyzyjnie zadane o cho cho
Cza było tak od razu, było by zdecydowanie prościej.
+ tysioncpincetstodzi wincet
PS. Miałem Floyda (japońskie Takeuchi) w jednej 6ce. W A/G# na 25,5. Odblokowanego. Niezły był harkor ;D
I tu się różnimy bo dla mnie lutnicza to tez oryginał.
Chyba nie rozumiem twojego pojęcia oryginału. :)
c) żeby zamówić cokolwiek trzeba wiedzieć czego się chce, żeby wiedzieć czego się chce trzeba to wypróbować - jeśli chcesz wiedzieć jak brzmi 27'' w stroju C to znajdź taką gitarę i ograj (Temat: Ogram dam ograć!!!). To samo z floydem.Potwierdzam. Ja myślałem ponad 5 lat, ogrywając w międzyczasie sporo różnego sprzętu aby wyrobić sobie własne zdanie na temat różnych rozwiązań konstrukcyjnych, zanim zdecydowałem się wystrugać swojego badyla. Zważywszy na to, jak mi się teraz na nim gra, ani trochę nie żałuję tego czasu. Pierwsze pomysły często bywają najlepsze ale każdą teorię trzeba sprawdzić w praktyce.
Ja robię gitarkę lutniczą bo nie stać mnie na oryginał.
I dlatego Vicol będzie mi robił elektrykę w gitarze bo jak widać ma duże doświadczenie :DDechę też Ci kleiłem :)
Ja robię gitarkę lutniczą bo nie stać mnie na oryginał.
Pozwoliłem sobie zacytować Twoją wypowiedź - wiem że to żart.
Ale - moim zdaniem proszenie lutnika o zrobienie kopie gitary seryjnej to jakiś absurd. Pomijam fakt, że jako lutnik poczułbym się dotknięty. Jeżeli istnieje gitara seryjna - kupuję używaną seryjną, a nie robię kopię 'toczka w toczke'. Niektórzy chcą jeszcze nalepić oryginalny znak firmowy, co jest już totalnym fejspalmem.
Do lutnika powinno udawać się w momencie gdy: ma się wyrobiony pogląd na temat profilu gryfu, skali, drewna (a przynajmniej koncepcji brzmienia) i osprzętu. Bez tego - zamawianie lutniczego wiosła jest związane z bardzo wysokim ryzykiem, że dostanie się nie to co trzeba i co się chciało.
O utracie pieniędzy przy odsprzedaży nie wspomnę.
Ale - kto bogatemu zabroni. Chcesz zamawiać - zamawiaj, tylko skonsultuj wcześniej specyfikacje, bo może się okazać, że będę zainteresowany jej odkupieniem za 35% wyłożonych pieniędzy ;)
A teraz 'merytorycznie'.
Różnica między skalą, a odczuciem manualnym jest dramatyczna. Przegrałem już kilka instrumentów, dla mnie najlepszą i optymalną skalą jest 27''. Na 24,5 mam za mało miejsca, 25,5 na dropie dramatycznie się odstraja przy mocniejszym ataku na basowych strunach. Przy 27 nie ma problemu przy podciąganiu wiolinów (przy standardowym strojeniu), na 29 brakuje mi pary w łapach.
Tyle wynurzeń basisty.
pzdr
Dokładnie. Jakbym był lutnikiem i ktoś by przyszedł, że chce kopię jakiegoś tam wiosła to bym go wyśmiał i pokazał gdzie są drzwi ;)