Forum Sevenstring.pl
Muzyka => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Tadeo w 08 Paź, 2011, 16:45:52
-
Jak w temacie.
Ostatnio zorientowałem się (a raczej zorientowała mnie moja teraz-już-była), że od kilku lat słucham może trzech zespołów na krzyż, a co gorsza, część z nich popadła w gorszą rutynę niż ja.
Na pewno jest coś, co ktoś z was może mi polecić.
Szukam czegoś podobnego do Karnivool. Last.fm podaje, że powinienem zajrzeć do twórczości Cog i Dead Letter Circus. Moje pierwsze wrażenie: U tych pierwszych wokal trochę się pałuje swoim śpiewem, a ci drudzy, choć nader zajebiści, mało dotąd stworzyli(podobnie jak Karnivool niestety - 1 płyta co 4 lata? Chłopaki, c'mon).
Ogólnie trochę ciężko, trochę progresywnie.
A, nie toleruję growlu. Po prostu nie lubię jak ktoś drze na mnie japę, nieważne jak dobrze by to robił. Wycie a la kolo z Periphery też mnie raczej nie jara.
-
może Pale Horse Named Death ?
Jest trochę ciężko, nie ma growlu także może Ci się spodoba :D Co prawda z Karnivoolem nie ma to chyba nic wspólnego :D
-
(...) Karnivool (...) ciężko (...) progresywnie.
Hmm, Three?
3 - "Alien Angel" Metal Blade Records (http://www.youtube.com/watch?v=sLlU5Cj69Zg#)
Three - "All That Remains" Metal Blade Records (http://www.youtube.com/watch?v=tXNS7Pcfr_o#)
To są single, na płytach bywa i ciężej, i progresywniej, i jest tez więcej gitar w stylu flamenco :P :
Three (3) "The end is begun" (http://www.youtube.com/watch?v=rdNdgxZe8-4#)
-
Obczaj Corelię, ciężko, progresywnie (w końcu to djent), i bez darcia japy ani gejowskich czystych. Tylko dobre czyste.
-
Dzięki chłopaki. :) Zacząłem obczajać i jak na razie bardzo ciekawe.
MOAR.
-
(...) Karnivool (...) ciężko (...) progresywnie.
Hmm, Three?
3 - "Alien Angel" Metal Blade Records (http://www.youtube.com/watch?v=sLlU5Cj69Zg#)
Three - "All That Remains" Metal Blade Records (http://www.youtube.com/watch?v=tXNS7Pcfr_o#)
To są single, na płytach bywa i ciężej, i progresywniej, i jest tez więcej gitar w stylu flamenco :P :
Three (3) "The end is begun" (http://www.youtube.com/watch?v=rdNdgxZe8-4#)
Dzięki za linki, wcześniej nie słyszałem. Bardzo ciekawe granie.
-
A, i obczaj sobie Perihellium, ogłaszali się nawet na forum, progresywne czystą progresywnością, wokal z fajnym pazurem. Kupiłem ich płytkę i chętnie do niej co jakiś czas wracam. Takie Dream Theater ale z dużo mniejszą ilością gey factor.
-
to może jeszcze Tenebris?
-
A, byłbym zapomniał, a kiedyś jarałem się jak głupi, zespół Ark, płytka Burn the Sun.
Ark - Burn The Sun (http://www.youtube.com/watch?v=565un4CXDkA#)
-
A, nie toleruję growlu
Pedalski wokal! :D
-
Między pedalskim wokalem a growlem są bezkresne stepy zajebistych męskich czystych wokali ;)
Przykład:
Periphery - ciota na wokalu
Rootwater - Taff na wokalu
;)
-
No skoro Karnivool to polecam Birds of Tokyo ;)
Z australijskiego grania to The Butterfly Effect, dwa pierwsze LP.
A dzisiaj sobie właśnie słucham nowej płyty Pati Yang, też fajna :>
-
te 3 jest całkiem spoko :)
-
A dzisiaj sobie właśnie słucham nowej płyty Pati Yang, też fajna :>
Bardzo dobra.
-
te 3 jest całkiem spoko :)
Kawałka alien angel słucham na okrągło. Zajebiste.
-
No skoro Karnivool to polecam Birds of Tokyo ;)
Naturalna kolej rzeczy. :D
Zacząłem ich słuchać mniej więcej w tym samym czasie. 8)
Z australijskiego grania to The Butterfly Effect, dwa pierwsze LP.
Przesłuchałem Final Conversation of Kings. Jest okej, ale w mojej opinii niestety Karnivool > TBE.
-
No ta płytka jest kiepska, dwie wcześniejsze dużo lepsze. Imago i jakaś tam jeszcze, nie pamiętam.
-
Odświeżam, ponieważ to:
Mammal The Majority (http://www.youtube.com/watch?v=Ske1w4vb1VE#)
:evil: Moc kurwa. :evil:
Niestety wydali ledwie jedną płytę po czym się rozpadli.
Teraz ich wokal prowadza się z Luciusem Borichem (ex Cog).