Mości Panowie, mam problem. Otóż zakupiłem sobie dość okazyjnie Shure'a SV200 wraz z jakimś szajsem zwanym Sinn7 USB (taki dynks co to z jednej strony ma XLR żeński, a z drugiej USB) i szukam brakującego ogniwa które pozwoliłoby mi zacząć coś na tym nagrywać. Chodzi mi dokładnie o preampik mikrofonowy, bo wymyśliłem sobie, że ma mi to wyglądać następująco: shure -> preamp -> totakiegównonausb -> laptop
Budżet jest niewielki bo max 2 stówki, może jakieś 2 dyszki ponad to dałoby się ogarnąć, ale gwarancji na to nie ma.
Z tego co widzę, w tej półce cenowej króluje Behringer. Zainteresował mnie strasznie ich produkt o oznaczeniu MIC800, tylko coś za dużo bajerów jak na tak niską cenę. Miał ktoś z tym kontakt?
Inną opcją jest Art Tube MP, ale tutaj to już w ogóle nie wiem co myśleć. Firma gdzieś mi tam kiedyś mignęła, ale to wszystko co mogę na jej temat powiedzieć.
Na tym w sumie kończą się moje "typy". Jesteście w stanie coś polecić?
Z góry mówię, że to ma być sprzęt do takiego home-recordingowego raczkowania, bo w temacie jestem jeszcze całkowicie zielony.