Tydzień bobrowania po Allegro nie przyniósł efektów - nie znalazłem nic co by mnie przekonało choćby w 90% a co dopiero w 100. Byłem blisko kupienia tego RGT 2020SOL, ale jestem dziwny i jak pomyślałem, że przez ostatnich kilka lat ktoś się w nią regularnie pocił (ble :/ ) - bo wiosło regularnie koncertowało - to jakoś mina mi zrzedła... Inne opcje z kolei nie powalały pod żadny względem - jeden music man był taki trochę "gey friendly", przy drugim koleś się czaił za mocno, RG 2820 Nikt mi odradził, podobnie z ESP... Caparison z kolei przekroczył moje możliwości finansowe. Generalnie tragedia. Nawet jak z Muszą przeszukiwaliśmy Egey z zamiarem znalezienia czegoś co warto byłoby ściągnąć, to nie znalazło się nic co by mnie powaliło (poza jednym Carvinem, ale tu koleś nie chciał wysyłać zagranicę i jednym Parkerem, ale tam z kolei koleś wystrzelił z jakimiś niebotycznymi kosztami wysyłki). Tak czy owak posucha. No i zmęczony całym zajściem oraz faktem, że Tomek nie może przewalczyć sprawy lakierni (ma taki zapierdol, że nie daje rady skończyć budować lakierni - wcześniej jakieś powazniejsze lakierowania robił u Witkowskiego) a co za tym idzie nie mogę się doczekać mojej siódemki, postanowiłem wykonać specyficzny ruch:
Kupiłem siódemkę, a Tomek robi mi szóstkę

Kupiłem tego Setiusa Customa, który wisiał na Allegro, a Mulat dziabnie mi szósteczkę na szybko (z szóstką będzie o tyle łatwiej, że będzie w macie, więc nie muszę czekać aż skończy profesjonalna lakiernię, ani na to, że będzie lakierował ją kilka tygodni - bo podobno lakierowanie na wysoki połysk trwa dość długo). Na siódemkę od Tomka poczekam zatem spokojnie, a on niech ją za to dopieszcza do bólu. Jak odbiorę, to się pochwalę. Wcześniej za to pochwalę się Setiusem i szósteczką.
Dziękuję wszystkim za pomoc w moich poszukiwaniach i za wysłuchiwanie (a raczej wyczytywanie) moich stękań.
Buziaczki gejuchy kochane :*