Autor Wątek: Co jest dla Was ważne w gitarach?  (Przeczytany 2009 razy)

Offline theremin

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 552
  • wyindywidualizowany z rozentuzjazmowanego tłumu
Lipstick powder and paint ...
4string

Offline Zomballo

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 006
  • Zaginiony w akacji


Edit.
Dobra, koniec podśmichujek. Oczywiście @g-zs ma całkowitą rację a z mojej strony to było spore nadużycie semantyczne. Tu macie wideło czym się różni lipstick od typowego singla.
« Ostatnia zmiana: 28 Mar, 2020, 20:39:18 wysłana przez Zomballo »
Fenderowska Szklana Pułapka

Offline myheaven

  • Gaduła
  • Wiadomości: 437
    • myheaven
Dla mnie ważne są dwa punkty. Gryf - czy jest wygodny w łapie, i mostek- czy łapa leży dobrze bez problemu żeby dobrze tłumić struny. Brzmienie zawsze można zmienić dobierając inne przetworniki
And there will your heart be also......

https://www.facebook.com/myheaven.myheaven

Offline Algiz

  • Gaduła
  • Wiadomości: 423
Dla mnie szczytem dobrodziejstwa w gitarze jest, żeby grała równie głośno i nie gasła we wszystkich możliwych pozycjach na całej długości gryfu. Niestety nawet bardzo drogie gitary nie zawsze spełniają ten wymóg. Jeśli gitara przechodzi ten test to już można powiedzieć, że to bardzo dobry instrument, a czasem nawet wybitny o którym można pomarzyć. Dobra więc zejdźmy na ziemię :)  Gitara musi stroić i dać się precyzyjnie wyregulować, jest to podstawa bez której gitara nie jest instrumentem tylko czymś co można powiesić na ścianie. Jeśli spełnia te wymogi ( strój i regulacja) plus gra głośno z samej dechy to na wiele rzeczy jestem w stanie przymknąć oko. O ergonomii chciałem napisać, ale to nie do końca prawda ponieważ są pewne wyjątki. Uwielbiam na przykład grać na swojej gitarze 12 strunowej i nie ma tam mowy o żadnej ergonomii. Gryf jest gruby i szeroki jak pół bochenka chleba, a pudło jest tak wielkie i głębokie, że mam wrażenie jakbym obejmował karton od starego magnetowidu, ale dźwięk jest niesamowity i wybaczam jej wszystkie niedogodności.

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 632
"żeby grała równie głośno i nie gasła we wszystkich możliwych pozycjach na całej długości gryfu" - faktycznie marzenie. Fizycznie/technicznie bardzo trudna rzecz, bo każdy materiał ma częstotliwość rezonansową, częstotliwości bliskie rezonansowej, ich harmoniczne. Dlatego są takie historie jak robi Aristides z wypełnieniem szklanymi mikro-kulkami, omijaniem drewna. Najczęściej nie jest to wielki problem, ale wilki trafiają się najlepszym :)
Paczki z głów!

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline Omlet

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 429
  • Pitu pitu, rak odbytu
    • Perfect Beauty
Dla mnie najważniejsze w gitarze jest to, żeby w ogóle chciało mi się po nią sięgnąć. Pamiętam jak miałem Skerve - najzwyczajniej w świecie bałem się że zahaczę gdzieś i będzie w chuj bolało po kieszeni (szczególnie że to był Vaptor, bodajże jeden z dwóch ever).

Ze wszystkich wioseł które mam/miałem to na HWY1 Tele najlepiej mi się gra - i tym samym gram na nim najwięcej. To telecaster, więc obity, obsmarkany i obgrzyziony tylko zyskuje. A mogę go pizdnąć na podłodze czy nawet w lesie na ziemi i mu nie ubędzie.
Nie dadzą szansy bo to pedalskie forum pełne pedałów. Mogą mi wyzerować włosy z dupy - jfbiggestfan
...gdyż granie do kotleta nie jest graniem do omleta choć oba dobre - commelina

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
0 Odpowiedzi
1113 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 24 Paź, 2010, 19:10:59
wysłana przez damiansx
32 Odpowiedzi
9963 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 30 Sie, 2011, 04:41:15
wysłana przez wrobelsparrow
24 Odpowiedzi
6071 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 12 Lis, 2011, 16:26:38
wysłana przez pele
43 Odpowiedzi
16091 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07 Kwi, 2013, 10:46:59
wysłana przez Musza
0 Odpowiedzi
1127 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 11 Kwi, 2016, 11:53:22
wysłana przez delaa