Maczos Bass Shop

Autor Wątek: Chińczyk za 5,5k  (Przeczytany 4483 razy)

Offline sharpi

  • Gaduła
  • Wiadomości: 134
  • Duvvelsheyss ci do tego !!!
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #90 11 Sty, 2012, 21:02:08 »
Ale jeździcie po biednych chińczykach...:p

Co jak co ale mi ten rasmus w przehooj mi sie podoba :D
"...Patrzymy, a tam zatrzęsienie wręcz ślimaków winniczków. Wzięliśmy więc wór i nałapaliśmy milutkich mięczaków, ile tylko w ten wór wlazło...
- Dużo nam uciekło - pokiwał głową Zoltan Chivay. - Myśmy byli krzynkę pijani, a one diablo szybkie."

Offline Thoth

  • Pr0
  • Wiadomości: 731
  • Chumanista :D
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #91 11 Sty, 2012, 23:02:01 »
To se kup ;)
"tot Thohth ist tot" ~drozdu

Offline Trzynasty

  • Gaduła
  • Wiadomości: 186
  • Chrześcijanin
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #92 11 Sty, 2012, 23:12:23 »
http://www.thomann.de/pl/suhr_rasmus_guthrie_govan.htm

Wałek co? Nie wierze, że Shur podłożył się dla kilku baksów i wypuścił jakąś chińską tandetę, jeszcze perfidnie sygnując ją swoim nazwiskiem.
A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy.
[Mat 7:12]

Offline Sikor

  • Gaduła
  • Wiadomości: 302
    • Moje galerie...
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #93 12 Sty, 2012, 13:13:37 »
W Chinach się pewnie da za 1/10 tej ceny, stąd mój bulwers. Suhr ma chwilowo u mnie miejsce na pudle w kategorii "pazera roku". ;)
Wróbel - właśnie nie - masz szczątkowe informacje i mocno oceniasz.

Suhr poprzez swojego współpracownika (Ed Yoon), który ma korzenie azjatyckie ma dość dobre rozeznanie nt. chińskiego rynku. Nie wybrali fabryki najtańszej, tylko dobrą i przede wszystkim szanującą swoich pracowników (na ile to w Chinach możliwe), czyli nie pracują tam za przysłowiową 'miskę ryżu' tylko dostają lepsze wynagrodzenie. Sama fabryka również ma wysokie normy i jest dobrze wyposażona etc.
Dla dociekliwych - są nawet fotki w sieci.

Ekipa Suhra poleciała do Chin i sami ich tam przeszkolili. Kontrola jakości jest na najwyższym poziomie.
Drewno jest bardzo dobrej jakości - płynie z USA do Chin (koszt). Złożona gitara płynie z Chin do USA (koszt). W USA jest Plekowana, ustawiana i robiony jest quality check (przy pierwszej dostawie odrzucili połowę gitar). Potem gitara jest wysyłana do Polski (koszt), w Polsce jest cło i VAT (koszt). I tak powstaje finalna cena produktu.

Suhr wcale jakoś mega nie 'kroi' na tych gitach. Więc pazerą roku nijak go nazwać nie mogę - mimo iż tani nie jest. Ale produkty same się bronią. 10 miesięcy kolejki na customową gitarę Suhra chyba wszystko wyjaśnia - prawo popytu i podaży.

Z reszta nie tylko drewno, ale progi sa takie same, mostek, pickupy tez te same co customowych Suhrach.
Tylko stroki i bodajze poty sa inne. Reszta materialow bez zmian.
No i gitary sa w USA ponownie rozkrecane i skladane zupelnie od poczatku.

Poza tym Rasmus GG, to jednak jest wyjatek, bo jest znacznie drozszy niz reszta Rasmusow.
Tez uwazam, ze kosztuje ze 200EUR za duzo, ale tak jest i nic na to nie poradzimy.

Tak czy owak, "zwykly Rasmus" kosztuje nieco wiecej niz polowa gitary z serii Pro.
Czy to dla kogos wystarczajaco duza roznica, zeby ja kupic?
Dla jednego warto dodac 1000EUR do "prawdziwego" Suhra, a dla innego, ktory ledwo pierwszego tysiaka uzbieral, to nie jest nawet rozwazana opcja.

Aha, i jeszcze jedno. Rasmus, to nie jest masowka. Tych gitar wcale nie powstaje jakos wiecej niz Suhr-ow.
To nie jest tak, ze Mr. John chce zalac swiat tanimi wioselkami i wygryzc z rynku Schectera, Corta czy Ibaneza.
Practice cures most tone issues - John Suhr
--
Moja galeria z Musikmesse 2012 i nie tylko...

Offline crushingattack

  • Gaduła
  • Wiadomości: 233
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #94 12 Sty, 2012, 16:37:32 »
A ja myślę, że John Suhr za wszelką cenę próbuje utrzymać wizerunek firmy jako butikowego producenta, tymczasem, ostatnie przenosiny do większej fabryki i m.in seria Rasmus pokazuje, że powoli, ale konsekwetnie firma zmienia profil. Nie jest to jeszcze Fender, ale czas pokaże gdzie Suhr spadnie, czy bliżej właśnie wspomnianego Fendera czy reszty butikowych producentów. Obstawiam to pierwsze, jeżeli nadal będzie taka moda na te wiosła i firma nie popełni grubych błędów marketingowych.

Co do samego Rasmusa - wszystko chyba zostało już powiedziane. W Polsce imo nieporozumienie (kursy walut) w Stanach i Europie zachodniej jest to po prostu wypełnienie luki cenowej i tam ma szansę. A czy Chiny, czy Korea, dla mnie nie ma różnicy i tak wszystko rozchodzi się o QC.

Offline Kali

  • Gaduła
  • Wiadomości: 110
    • www.hiroshima.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #95 12 Sty, 2012, 16:51:10 »
oj, nie strasz... właśnie poluję na Suhra i chcę mieć butikowe wiosło a nie jakiś zderzak :]
www.gibsonowners.pl    <<------- zapraszam

Offline dom?n

  • tytuł srytuł
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 927
  • moose powered
    • IMPALA
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #96 12 Sty, 2012, 16:51:12 »
i tak wszystko rozchodzi się o QC.

Ci powiem, że nie do końca. Mimo, że T.Burton ma bardzo rozbudowany QC, zresztą jako jedyny importer w PL w ogóle go ma, to jakoś nie jest traktowany jako super wiosła. QC ma znaczenie tylko w przypadku rzeczy nowych. Potem liczą się materiały i inne duperele.
dbaj o kręgosłup - nie graj zbyt ciężko

"i to" - Lothar

Offline Sikor

  • Gaduła
  • Wiadomości: 302
    • Moje galerie...
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #97 13 Sty, 2012, 09:11:03 »
A ja myślę, że John Suhr za wszelką cenę próbuje utrzymać wizerunek firmy jako butikowego producenta, tymczasem, ostatnie przenosiny do większej fabryki i m.in seria Rasmus pokazuje, że powoli, ale konsekwetnie firma zmienia profil. Nie jest to jeszcze Fender, ale czas pokaże gdzie Suhr spadnie, czy bliżej właśnie wspomnianego Fendera czy reszty butikowych producentów. Obstawiam to pierwsze, jeżeli nadal będzie taka moda na te wiosła i firma nie popełni grubych błędów marketingowych.

Suhr znajduje sie IMO na ziemi niczyjej, bo z jednej strony produkuje duzo wiecej wiosel
niz typowy butikowy producent, ale mimo to trzyma jakosc na poziomie i wciaz dziala
na zasadach custom shopu mimo ciaglego rozbudowywania palety modeli.
Czas pokaze jak dalej sie to wszystko potoczy.
Practice cures most tone issues - John Suhr
--
Moja galeria z Musikmesse 2012 i nie tylko...

Offline Łysy

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 86
  • O kurwa, nie jestem handlarzem. Co ja tu robie?
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #98 25 Sty, 2012, 11:44:35 »
Ja tam nie widze żadnego problemu żeby w Chinach produkowali najlepsze gitary na świecie. I tak większość trzaskają maszyny. Miałem 3 wiosła z USA z czego jedno nadal mam i pod względem wykończenia były gorsze niż koreański ibanez prestige czy nawet tańszy washburn x50 lol. Mimo wszystko wszystkie 3 brzmiały z charakterem.

Ciekawe jest tylko to, że skoro przeszkolili tak zajebiście ekipę w Chinach i powierzyli im produkcję, to nie mogą ich przeszkolić w celu składania i wykańczania tych gitar. Zresztą gadka o maszynie PLEK też jest mocno naciągana - jak ktoś zwrócił uwage,  to samo robia w Niemczech i to dużo taniej.

Po prostu firma sie ceni, wystarczy popatrzeć jaki mają narzut za customowe opcje albo opłatę za zwrot (chociaż chyba już nie ma tego info).

Nie pamiętam dobrze, ale chyba niektóre podzespoły do komputerów są produkowane tylko i wyłącznie w krajach wschodnich (Chiny, Tajwan) - jeżeli maszyna może wyprodukować procesor to i gitara nie powinna być problemem.

Tak poza tym z tego co słyszałem w Chinach wcale nie jest tak źle, jak ktoś jest białym specjalistą prawodpodobnie więcej by tam zarobił niż u nas.

Zresztą w takim Hong Kongu (chociaż nie powinno sie go porownywac do Chin) podatki wyglądają tak:
http://gohongkong.about.com/od/businessbasics/a/HongKongTax.htm
A pare lat temu podobno było znacznie lepiej.

Zresztą - to jest rynek. Przecież to  oczywiste ze firmy rżną gitarzystów tak jak mogą. Jak ktos mysli ze zaplaci 10k i jest to cena uzasadniona kosztami to jest w błędzie.
http://www.ehow.com/facts_7569473_chivas-regal-effect.html
W przypadku gitarzystów działa to jeszcze lepiej - wiadomo, pełna mitomania, niechęć do zmian = idealny rynek dla dojnych krów (firm z reputacją)
Lubie cisnąć pompę z gitarzystów.

Offline Turgon

  • Gaduła
  • Wiadomości: 347
  • who the hell should I become?
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #99 25 Sty, 2012, 14:06:53 »
Mam takie jedno pytanie, czy za taką cenę będzie pracowac mi w ogródku przez całe życie?
Życie to jakiś zrąbany, sadystyczny żart!

Offline Pneumonia2

  • Pr0
  • Wiadomości: 529
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #100 25 Sty, 2012, 15:26:35 »
Ciekawe, czy taka gitara pozwoliłaby mi zagrać tak, jak ta 16 letnia pannica? W sumie już gra trochę jak Govan, a jakby jej podsunąć chińską gitarkę z Allegro, to kto wie :-)
http://youtu.be/pWoZyeW9ndU

(Żarty żartami, ale dziewczyna jest wprost genialna!)
Odtwarzać to każdy może :) mało to skośnookich kurdupli którzy perfekcyjnie odtwarzają i co z tego, gówno, nikomu to do niczego nie potrzebne. Liczą się Ci co tworzą, co mają mózg i z niego korzystają a nie roboty. Jak laska nagra jakiś swój kawałek to wtedy chętnie posłucham i ocenię. Takie moje zdanie.

Co do gitar to jeżeli mogę mieć shura za połowę ceny to jestem na tak.

Offline Guitar Spot

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 64
  • www.guitarspot.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #101 25 Sty, 2012, 16:47:02 »
Akurat w Suhrach 'Chivas Regal effect' nie występuje. Kto grał, ten wie. Płacisz za stuprocentową jakość.
Autoryzowany dealer Suhr, Rasmus, CAA : http://guitarspot.pl    ||    http://suhrguitars.pl

Offline Łysy

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 86
  • O kurwa, nie jestem handlarzem. Co ja tu robie?
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #102 25 Sty, 2012, 16:54:13 »
A to ciekawe, bo porównywałem Suhra ze starym Stratocasterem i nie odstawał, a za tą jakość trzeba było zapłacić 3000 mniej :)
Lubie cisnąć pompę z gitarzystów.

Offline Guitar Spot

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 64
  • www.guitarspot.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #103 25 Sty, 2012, 16:57:48 »
To teraz zamów tego strata z takim drewnem jak chcesz, gryfem jak chcesz, z takimi pickupami jak chcesz, z takim mostem jak chcesz itd. Potem powiedz jaką wycenę przysłał za to samo CS Fendera i wtedy porównaj :))))
Autoryzowany dealer Suhr, Rasmus, CAA : http://guitarspot.pl    ||    http://suhrguitars.pl

Offline pele

  • Gaduła
  • Wiadomości: 364
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #104 25 Sty, 2012, 17:44:18 »
(...) koreański ibanez prestige (...)
nie ma takich.

Offline sobek

  • Gaduła
  • Wiadomości: 230
  • Cornford Fanboy
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #105 25 Sty, 2012, 18:28:08 »
(...) koreański ibanez prestige (...)

nie ma takich.

Pudło. Np S2170:

Offline pele

  • Gaduła
  • Wiadomości: 364
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #106 25 Sty, 2012, 22:03:06 »
(...) koreański ibanez prestige (...)
nie ma takich.
Pudło. Np S2170

qrwa, świat schodzi na psy..

Offline Sikor

  • Gaduła
  • Wiadomości: 302
    • Moje galerie...
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #107 26 Sty, 2012, 10:39:53 »
Ciekawe jest tylko to, że skoro przeszkolili tak zajebiście ekipę w Chinach i powierzyli im produkcję, to nie mogą ich przeszkolić w celu składania i wykańczania tych gitar. Zresztą gadka o maszynie PLEK też jest mocno naciągana - jak ktoś zwrócił uwage,  to samo robia w Niemczech i to dużo taniej.

Tego o PLEK-u nie bardzo rozumiem. PLEK to maszyny robione w Niemczech.
Suhr ma teraz bodajze 3 sztuki, zeby nadazyc z obrobka (1 sztuka to jakies 150k$).
Practice cures most tone issues - John Suhr
--
Moja galeria z Musikmesse 2012 i nie tylko...

Offline Łysy

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 86
  • O kurwa, nie jestem handlarzem. Co ja tu robie?
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #108 29 Sty, 2012, 12:51:40 »
Pudło. Np S2170

qrwa, świat schodzi na psy..


Lulz. Akurat odnosiłem się do wykonania tego koreańskiego ibaneza. Którego zresztą porównywałem ze starą, japońską s-ką którą wyczaiłem dla kumpla. Ta sama jakość wykonania, stara ska miała wygodniejszy gryf(wizard I), ale bardziej zmulone brzmienie.

Ale będe lepszy: miałem kiedyś koreańskiego Washburna X50pro(2200 zł nówka) i też nie bylo do czego sie przyczepić. Czego nie mogę powiedzieć o niektórych wiosłach z Japonii czy USA. Moja najlepsza (a zarazem najbrzydsza) w tej chwili gitara Peavey Wolfgang ma nierówno wyciętą kieszeń na gryf - gryf siedzi ciasno, więc to kosmetyka.
http://dl.dropbox.com/u/34583860/2009-09-04_1202.jpg
W zasadzie chyba do każdego wiosła które miałem mógłbym się jakoś przypieprzyć. A pare wiosel innych osob by podeszlo pod to, ale nie bede robil antyreklamy.

Suhr - uwierzyłbym w teorię dotyczącą custom shopu jednak taki pół-seryjniak S3 wcale tani nie jest. Cenią się i tyle. Ciekawe ile custom shop by zawołał za kompletnie odjechaną gitarę której do tej pory ich CNC nie wycinał :) Gibson i Fender troszkę dłużej są na rynku i troszkę bardziej są znani więc troszkę bardziej się cenią.

Jeżeli chodzi o PLEKA to dziwie sie, ze skoro moga przeszkolic wspaniale cala kadre w chinach to nie moga im powierzyc po prostu calej pracy wlacznie z wykanczaniem gitar.  Pewnie stoi za tym jakis czynnik ekonomiczny, chociaz moze to byc marketing. Potem napiszą, że ,,skladane w USA'' albo wykanczanne w USA i wyglada to odrazu lepiej. Tak jak z Edwards, podobno trzaskają je w Chinach, ciekawe ile osob z tego forum o tym wie.
No i co do PLEKA w Niemczech:
http://www.plekhaus.de/preise.html
Suhr:
http://www.suhrguitars.com/repairs.aspx#plek

No coz, cos mi sie jeblo, Suhr chyba nawet taniej to robi, ale w Chinach byloby pewnie jeszcze taniej ;p
« Ostatnia zmiana: 29 Sty, 2012, 13:12:14 wysłana przez Łysy »
Lubie cisnąć pompę z gitarzystów.

Offline pele

  • Gaduła
  • Wiadomości: 364
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #109 29 Sty, 2012, 13:22:48 »
Łysy, a właśnie jak to jest z Edwards? to nie jest true mij? Zawsze sądziłem że to po prostu takie ESP na Japonię, cena w stosunku do ESP budzi pewne podejrzenia, o jakości tych patyków ludzie różnie piszą (zainteresowałem się trochę tematem jak robiłem research explorera), hmmmm..

Offline Sikor

  • Gaduła
  • Wiadomości: 302
    • Moje galerie...
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #110 30 Sty, 2012, 10:30:30 »
Jeżeli chodzi o PLEKA to dziwie sie, ze skoro moga przeszkolic wspaniale cala kadre w chinach to nie moga im powierzyc po prostu calej pracy wlacznie z wykanczaniem gitar.  Pewnie stoi za tym jakis czynnik ekonomiczny, chociaz moze to byc marketing. Potem napiszą, że ,,skladane w USA'' albo wykanczanne w USA i wyglada to odrazu lepiej.

1. To by znaczylo, ze ta fabryka w Chinach musialby zainwestowac w PLEKA.
A przy tym przerobie (gitary Rasmus, to tylko maylutki fragment ich mocy produkcyjnych) to by nie mialo sensu ekonomicznego.
Wszystkich gitar, ktore tam robia i tak by nie dali rady przerobic, musieliby miec cala farme maszyn PLEK.
2. PLEK-owanie to nie glowna przyczyna sciagania gitar do USA i tak skladanie ich od nowa.
Suhr zrobil cos bardzo waznego i dobrego: QC ma u siebie i  w pelni kontroluje co sie pojawia na rynku.
To kosztuje, ale dzieki temu nie sadze, zeby sie przycinely jakies buble.
A PLEK w tej sytuacji to bylo jedyne logiczne rozwiazanie: uzywaja go od dawna, maja doswiadzczenie i sa z niego zadowoleni.
Mimo, ze PLEK potrzebuje wiecej czasu niz doswiadczony lutnik (tak, tak, slowa samego JS),
to nie ma zlych dni i zawsze dostarcza ta sama stabilna jakosc.
Practice cures most tone issues - John Suhr
--
Moja galeria z Musikmesse 2012 i nie tylko...

Offline Łysy

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 86
  • O kurwa, nie jestem handlarzem. Co ja tu robie?
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #111 30 Sty, 2012, 10:33:31 »
Jak to niestety w świecie gitarowym bywa, ciężko o solidne info, tutaj info z forum (dla niektórych to prawda objawiona  :devil:)
http://www.tokaiforum.com/viewtopic.php?t=13235
http://www.espguitars.co.jp/company-info/outline.html jest tam faktycznie coś o ESP-China
Przewijało się kiedyś parę wątków i finał był taki, że trzaskali w chinach a kończyli w japan.

Chyba podobnie funkcjonuje Blade-tyle ze ostatecznie trzaskają w Szwajcarii.

Pare dni temu porównywałem koreańskiego Kramera do Gibsona std i koreańczyk lepiej trzymał strój, był wygodniejszy i miał lepszą akcję strun. Niestety brzmieniowo mi nie leżał, ale to bardziej kwestia gustu niż poziomu gitary.

Co do zarobków:
No jak widać sobie radzą i większość ludzi ma to gdzieś. Jak widać niektórym to przeszkadza i pewnie nie kupują produktów takich firm. Ja lubię kiedy stosunek ceny do wartości jest odpowiedni, inaczej mówiąc marża jest niska, nie czuję się wydymany. Chociaż czasem płacę za jakiś duperel/wykończenie/napis nieco wiecej bo taką mam fanaberie.
« Ostatnia zmiana: 30 Sty, 2012, 11:00:11 wysłana przez Łysy »
Lubie cisnąć pompę z gitarzystów.

Offline Hesu

  • Gaduła
  • Wiadomości: 261
    • www.HESU.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #112 30 Sty, 2012, 10:39:07 »
Sranie w banie, każda potwora znajdzie amatora. Rozliczanie firm ile za co płacą jest absurdem, skoro za tyle robią i wciąż znajdują nabywców, płacąc przy tym ichniejsze podatki, zusy, vaty, srusy i takie tam znaczy że wszystko działa i jest ok. Firma jest po to żeby robić kasę, jeśli ktoś ma inne zdanie to niech założy działalność i sam spróbuje :)

Nawet nie wiecie ile zachodnich firm robi swoje produkcje w PL na takich samych zasadach jak to się odbywa w Chinach. Nikt się tym zbytnio nie chwali...

Offline scorpien

  • Gaduła
  • Wiadomości: 165
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #113 02 Lut, 2012, 15:55:38 »
dzięki Michałowi i Guitar Spot Rasmus przyleci do mnie na testy, przyleci też pełno prawny Suhr Custom Modern Nitro i zobaczymy jakie lub czy w ogóle są różnice :)



Offline Guitar Spot

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 64
  • www.guitarspot.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #114 22 Lut, 2012, 18:13:31 »
Bartek dzisiaj odebrał gitarki do testów. Bardzo jestem ciekaw jego wrażeń i jak całość wyjdzie :)
Autoryzowany dealer Suhr, Rasmus, CAA : http://guitarspot.pl    ||    http://suhrguitars.pl

Offline scorpien

  • Gaduła
  • Wiadomości: 165
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #115 26 Lut, 2012, 23:31:24 »
Turbo gitary i mała niespodzianka ;) dzięki Hann mój pokój zamienił się również w studio fotografii...





Praca w toku, wideo na dniach :D

Offline Hesu

  • Gaduła
  • Wiadomości: 261
    • www.HESU.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #116 27 Lut, 2012, 10:50:51 »
Gdybym nie miał w rękach kilku "szczurów" to po tych zdjęciach powiedziałbym że to gitarki za 500zł ;)

Offline danielWOLF

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 21
  • Brzmienie idzie z łapy.
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #117 27 Lut, 2012, 10:56:45 »
Firma jest po to żeby robić kasę, jeśli ktoś ma inne zdanie to niech założy działalność i sam spróbuje :)

Na świecie odsetek ludzi tak myśli, tylko w Polsce firmy zakłada się dla kasy.

Offline Hesu

  • Gaduła
  • Wiadomości: 261
    • www.HESU.pl
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #118 27 Lut, 2012, 11:17:00 »
Bzdura.

Offline danielWOLF

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 21
  • Brzmienie idzie z łapy.
Odp: Chińczyk za 5,5k
« Odpowiedź #119 27 Lut, 2012, 11:22:32 »
Bzdura.

Niezdrowe podejście do tematu. Radzę poczytać np. o Ikei i Body Shopie.

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
76 Odpowiedzi
6138 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 14 Lip, 2010, 14:40:34
wysłana przez spooky_head




Klikajac reklamy wspierasz serwis.