Autor Wątek: Nagrania studyjne - namiary, porady  (Przeczytany 101214 razy)

Offline headcharge

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 182
    • OVKHAOS
Panowie a ja mam zapytanie. Nagrywamy obecnie album i tak mnie tknęło.

Przy nagrywaniu solówek itp. gdzie są różne efekty typu delay, reverb itp. To lepiej nagrywać normalnie z kostki i ściągać to majkiem czy na sucho i potem softem na kompie dodawać?

Offline wrobelsparrow

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 749
  • "Where can you go from there? Where?"
Zdecydowanie polecam dodawanie pogłosów na etapie miksu. 99,99% rackowych pogłosów studyjnych będzie jakościowo lepszych od taniej podłogowej kostki, choćby to był TC. Po drugie masz taką przewagę, że pogłos można wtedy dodać, albo odjąć. Jak sobie nagrasz od razu z podłogi, takiej możliwości w razie draki nie masz, a nie wiesz ile będziesz tego potrzebował na etapie miksu i czy w ogóle.

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 4 196
  • got beagle?
Lepiej jak Ci wygodniej, zakładając oczywiście że masz równie dobry hardware co soft ;) . Ale imo lepiej wychodzi nagranie na sucho i dodanie efektów softwareowych no i plus taki że masz pełną dowolność w kręceniu czasem delaya etc, głośnościa odbić w stereo etc.
B ( o ) ( o ) B S

Offline Zapek

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 68
Przy czym w odsłuchu warto by mieć chociaż troszkę tego pogłosu, jeśli go w danej solówce używamy, co by po prostu przyjemniej się grało.

Offline wrobelsparrow

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 749
  • "Where can you go from there? Where?"
Chuja, tam - ma się grać ciężko, trudno, z małym gainem i ze łzami w oczach, to coś sensownego w końcu zagracie. Żadnych pogłosów! :D

Offline Matt-Carnage

  • Pr0
  • Wiadomości: 960
  • Peace. Love. Death Metal
    • Peace. Love. Death Metal
Chuja, tam - ma się grać ciężko, trudno, z małym gainem i ze łzami w oczach, to coś sensownego w końcu zagracie. Żadnych pogłosów! :D

:)

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 4 196
  • got beagle?
Chuja, tam - ma się grać ciężko, trudno, z małym gainem i ze łzami w oczach, to coś sensownego w końcu zagracie. Żadnych pogłosów! :D

miałem kiedyś znajomego, ktory głosił pogląd, że wszelkie unity fx są dla amatorów a dobry gitarzysta wszystko jest w stanie zrobić używając do tego samych potencjometrów.
B ( o ) ( o ) B S

Offline wrobelsparrow

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 749
  • "Where can you go from there? Where?"
No, znajomy był najwyraźniej jebnięty, bo mi za chuja się nie udaje tonem pitchsiftu wykonać, chociaż się miotałem półtorej godziny. ;)

Offline Matt-Carnage

  • Pr0
  • Wiadomości: 960
  • Peace. Love. Death Metal
    • Peace. Love. Death Metal
Chuja, tam - ma się grać ciężko, trudno, z małym gainem i ze łzami w oczach, to coś sensownego w końcu zagracie. Żadnych pogłosów! :D

miałem kiedyś znajomego, ktory głosił pogląd, że wszelkie unity fx są dla amatorów a dobry gitarzysta wszystko jest w stanie zrobić używając do tego samych potencjometrów.

Kolega mial Flextona pewnie :)

Offline Stivo2005

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 388
  • Fanboy ENGL'a :D
Co do tych punktów to jako osoba z marnym, ale jednak doświadczeniem w sprawie studia (3 sesje) i początkujący realizator (baaardzo początkujący), zgodzę się w 101%. Dożucę jeszcze jedno, do wokalistów:

Mikrofon źle nie łapie i to nie jest słaby/zły/gówniany sprzęt, po prostu masz TAKI wokal. Na próbach/koncertach jedynie WYDAWAŁO Ci się, że jest lepiej.

Aha i gitarzyści, niech ZGRAJĄ się dokładnie zanim wejdą nagrywać, akcenty i artykulacja są ważne, jak jeden gra tak a drugi srak, to nie będzie żreć.

Ostatnio zacząłem nagrywanie amatorkich na max kapel, by jakimiś małymi środkami każdy miał się czym pochwalić (nie mówcie o nagrywaniu w domu, beczki na demie z kompa itp to porażka i zdania nie zmienie, podobnie wszelkie ampsimy itp), obie kapele mniej więcej prezentują ten sam poziom, czyli raczej mocno początkujący. Z tym, że jedni posłuchali moich rad, które się w tym temacie zawarły, a drudzy mieli to w rowach. Efekt? Jedni mimo, mniejszego doświadczenia brzmią nawet znośnie i mix ich pracy to w sumie nawet przyjemność, drudzy... no cóż, dziwię się, że to chcieli umieszczać w necie do posłuchania. Pomimo tego, że pierwsza kapela, miała gorszego perkusistę (zestaw blach to: Crash, Ride, HiHat, a stopki pracowały kosmicznie nie równo), a i ich bassista nie był fenomenalnie dokładny podobnie jak wokal, to wypadli znacznie lepiej.
Bynajmniej to nie przynajmniej!

Offline Rachet

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 365
  • Meteoblitzkrieg begins

Aha i gitarzyści, niech ZGRAJĄ się dokładnie zanim wejdą nagrywać, akcenty i artykulacja są ważne, jak jeden gra tak a drugi srak, to nie będzie żreć.


Co prawda w życiu nic nie nagrywałem, ale ktoś ( Wróbel? )już tutaj kiedyś to sugerował, a na moją logikę ma 120% racji, mianowicie, że gitary w jednym kawałku powinien nagrywać tylko JEDEN gitarzysta, drugi niech tylko dogra swoje leady, bo brzmienie z łapy, jak wiadomo, każdy ma trochę inne, często nieco inny PM, o artykulacji już nie wspominając.
Wszystko ustabilizowane w najświętszy chuj!

Offline Zapek

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 68
Co prawda w życiu nic nie nagrywałem, ale ktoś ( Wróbel? )już tutaj kiedyś to sugerował, a na moją logikę ma 120% racji, mianowicie, że gitary w jednym kawałku powinien nagrywać tylko JEDEN gitarzysta, drugi niech tylko dogra swoje leady, bo brzmienie z łapy, jak wiadomo, każdy ma trochę inne, często nieco inny PM, o artykulacji już nie wspominając.

Kiedyś byłem w studiu, gdzie realizator stwierdził, że to wszystko to zaleta, daje efekt sterea itd. Ja tam na dzień dzisiejszy raczej mam to w dupie bo i tak jestem jedyny w bandzie. Przy czym jakbym był tym drugim, to chyba bym sie wkurwił, że płące za demo, a stoję i patrze :)
« Ostatnia zmiana: 11 Lip, 2011, 14:27:41 wysłana przez Zapek »

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 416
Rachet - ze względów ambicjonalnych niewielu się na taki układ zgodzi...
Paczki z głów!

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline Musza

  • Pr0
  • Wiadomości: 3 162
Rachet - ze względów ambicjonalnych niewielu się na taki układ zgodzi...

Ja rozwiązywałem to w ten sposób, że dzieliliśmy się riffami. Jeden grał obie (czy tam cztery) ścieżki jednego riffu, drugi innego - zwykle każdy brał ten który mu lepiej wychodził :)
facebook.com/Musza.MorningWood[/color]

Offline Matt-Carnage

  • Pr0
  • Wiadomości: 960
  • Peace. Love. Death Metal
    • Peace. Love. Death Metal
Wlasnie to czasami dodaje uroku i specyficznego charakteru gitarom. Dlatego czasami nagrywa 2 gitarzystow, albo uzywane sa rozne wzmacniacze na strone.
Wszystko zalezy od konkretnego przypadku.

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 416
Rachet - ze względów ambicjonalnych niewielu się na taki układ zgodzi...

Ja rozwiązywałem to w ten sposób, że dzieliliśmy się riffami. Jeden grał obie (czy tam cztery) ścieżki jednego riffu, drugi innego - zwykle każdy brał ten który mu lepiej wychodził :)

Też pięknie. Lubię Slayery, że można sobie pokręcić balance, żeby posłuchać gitarzystów, aż tu kiedyś okazało się, że Kerry nagrywa większość git, tyle, że drugi kanał na sprzęcie Jeffa...
Paczki z głów!

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 4 196
  • got beagle?
No, znajomy był najwyraźniej jebnięty, bo mi za chuja się nie udaje tonem pitchsiftu wykonać, chociaż się miotałem półtorej godziny. ;)

zdecydowanie pojeb, dlatego użyłem czasu przeszłego, nie lubię ludzi głupich. delay w jego wykonaniu to sciszanie i podgłaśnianie potem vol ;) a koleś na pod 40 i w sprzęcie siedzi od 25 lat ;)
B ( o ) ( o ) B S

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 416
W mojej okolicy jest taki sam jeden stary zjeb. Opowiada wszystkim, że ma strata, za którego Skawa chciał mu dać 11 tysia ;) LOL.
Paczki z głów!

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline Matt-Carnage

  • Pr0
  • Wiadomości: 960
  • Peace. Love. Death Metal
    • Peace. Love. Death Metal
moze macie tych samych znajomych :)

Offline crushingattack

  • Gaduła
  • Wiadomości: 279
Rachet - ze względów ambicjonalnych niewielu się na taki układ zgodzi...

Ja rozwiązywałem to w ten sposób, że dzieliliśmy się riffami. Jeden grał obie (czy tam cztery) ścieżki jednego riffu, drugi innego - zwykle każdy brał ten który mu lepiej wychodził :)

Też pięknie. Lubię Slayery, że można sobie pokręcić balance, żeby posłuchać gitarzystów, aż tu kiedyś okazało się, że Kerry nagrywa większość git, tyle, że drugi kanał na sprzęcie Jeffa...

Dokładnie tak samo nagrywa Killswitch Engage. A brzmienie mają imo zajebiste.. Dzielą się kawałkami po równo, więc z punktu widzenia ich ambicji i przerośniętego ego wszystko jest w porządku ;) Jakbyście mieli odpuścić nagrywanie dwóch/trzech/pięćdziesięciu riffów bo kumpel z kapeli gra to lepiej to chyba byście to przełknęli nie? Przecież chodzi o efekt końcowy, jak to brzmi, a nie kto nagrał 59,66% riffów czy 49,82%.

Offline Stivo2005

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 388
  • Fanboy ENGL'a :D
Z jednej strony ok, macie rację, niech grają kawałki w całości, dzieląc się nimi, ale z drugiej strony... wiem, że mój drugi nie pocisnąłby na odpowiednim levelu tego co nagrywamy, więc apeluję, niech grają klilka sesji przed nagrywaniem w domku na małej głośności niech poćwiczą, dogadają sobie niuanse, doszlifują szczegóły.

Tak właściwie... jak można grać w kapeli nie będąc dobrze zgranym? Trochę paranoja co nie?

No i w drugim projekcie jestem jedynym gitarowym :D oł je!
Bynajmniej to nie przynajmniej!

Offline Tolein

  • Pr0
  • Wiadomości: 725
Mikrofon źle nie łapie i to nie jest słaby/zły/gówniany sprzęt, po prostu masz TAKI wokal. Na próbach/koncertach jedynie WYDAWAŁO Ci się, że jest lepiej.
I widzisz, tu bym się nie zgodził.
I nie, nie jestem wokalistą, którego nic nie łapie.
Jestem wokalistą, który przesterowuje wszystkie membrany.

edit: W kwestii "Na próbach/koncertach[...]" masz trochę racji, choć też nie do końca; w tej pierwszej bym się nie zgodził.
« Ostatnia zmiana: 11 Lip, 2011, 21:48:37 wysłana przez Tolein »
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Offline lord_awesomeguy

  • Miszcz avatarów ;)
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 447
  • Jestem marudą.
A ja doleję oliwy do ognia i dodam, że zdarzają się przypadki że instrumenty nagrywa kto inny (muzyk sesyjny czy realizator nagrań) często bez wiedzy zespołu :)

Offline Tolein

  • Pr0
  • Wiadomości: 725
yay!

<3
xoxo
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Offline Rachet

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 365
  • Meteoblitzkrieg begins
Mikrofon źle nie łapie i to nie jest słaby/zły/gówniany sprzęt, po prostu masz TAKI wokal. Na próbach/koncertach jedynie WYDAWAŁO Ci się, że jest lepiej.
I widzisz, tu bym się nie zgodził.
I nie, nie jestem wokalistą, którego nic nie łapie.
Jestem wokalistą, który przesterowuje wszystkie membrany.

edit: W kwestii "Na próbach/koncertach[...]" masz trochę racji, choć też nie do końca; w tej pierwszej bym się nie zgodził.

Zgodzę się z Tolkiem, jak raz przyszło mi pośpiewać na jakimś Sehnnheiserze za kosmiczną kasę ( nawet nie wiem jaką, ale jak na mikrofon i to nie studyjny, kosmiczną fhuj ) byłem zszokowany wręcz jak dobrze brzmi mój głos.

Ed. Ale nie da się ukryć, że śpiewać po prostu trzeba umieć i chuj, tego przeskoczyć się nie da :(
Wszystko ustabilizowane w najświętszy chuj!

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
307 Odpowiedzi
164123 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07 Lis, 2018, 22:55:58
wysłana przez Pneumonia2
99 Odpowiedzi
37237 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Lis, 2012, 02:33:43
wysłana przez Phoenix
3 Odpowiedzi
4359 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 19 Paź, 2012, 16:49:23
wysłana przez Stivo2005
4 Odpowiedzi
1906 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 04 Lip, 2015, 17:16:22
wysłana przez GhostAT69
0 Odpowiedzi
1197 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Kwi, 2016, 22:49:40
wysłana przez fudasfudas


Klikajac reklamy wspierasz serwis.