Autor Wątek: pierwsza gitara customowa, pytania  (Przeczytany 924 razy)

Offline PabloPicasso2018

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 39
  • Well..umm... no?
pierwsza gitara customowa, pytania
« 13 Wrz, 2020, 12:33:16 »
Czy ktoś poleca kogoś z Warszawy/mazowsza kto wykonuje gitary na zamówienie? i pytanie może konkretniejsze: czy ktoś ma obecnie wiosło customowe od kogoś z lutników i czy może szczerz napisać jak się to ma do gitar, które kupował do tzw. sklepowych?
wiem, że jest to swego rodzaju kaprys, no ale z drugiej strony jeśli mam wydać np. 5k na gitarę która mi nie do końca pasuje, albo ESP które też mi do końca nie siedzi jeśli chodzi o np. aspekt wizualny to się zacząłem zastanawiać nad jakimś custom shop'em z PL

Offline niedziak

  • Gruppenführer Wolf
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 795
Jeżeli liczysz na porządny custom shop to musisz trochę dołożyć do tych 5k.
Jeżeli jesteś w czymś dobry to nie rób tego za darmo.

Offline PabloPicasso2018

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 39
  • Well..umm... no?
pewnie drugie tyle?  dobra, chyba czas kończyć z tym kombinowaniem i poszukać używanego ESP

Offline niedziak

  • Gruppenführer Wolf
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 795
Można samemu sprawdzić sobie aktualne ceny osprzętu, drewna. Do tego dochodzi amortyzacja narzędzi, czas fachowca, podatki i wychodzi konkretna sumka. Ewentualnie jest GFF, który dzisiaj komuś napisał, że 6k zł za zrobienie gitary, do tego 8 miesięcy czekania, a w rzeczywistości nigdy nie otrzymasz wiosła.
Jeżeli jesteś w czymś dobry to nie rób tego za darmo.

Offline cthsqd

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 14
  • Cthulhu Squadron
    • You Tube / Cthulhu Squadron
To już zależy od lutnika, w znanej firmie na oszczędność nie ma co liczyć, ale mniej znani lutnicy zrobią gitarę taniej, a jak, to już też indywidualna kwestia. W Warszawie nie znam, ale np. Zbyszka Wiącka z Mielca mogę spokojnie polecić.
Jakieś 20 lat temu zrobił mi kopię ibaneza na osprzęcie Schallera, progi z nierdzewki, klucze blokowane itp, i do tej pory jest w świetnym stanie, niska akcja, zero wilków itp.
Nie wiem jak u niego teraz z lakierowaniem itp, bo kiedyś było raczej skromnie, tzn. bez efektownych wodotrysków, ale technicznie bez zarzutu.
« Ostatnia zmiana: 13 Wrz, 2020, 14:42:40 wysłana przez cthsqd »

Offline delaa

  • Gaduła
  • Wiadomości: 129
    • Youtube
Raz zrobiłem gitarę u lutnika - warto!
Pozwala skutecznie wyleczyć się z podobnych
debilnych pomysłów do końca życia.

Z ten pieniądz miałbym na wpłatę w Pruszczu.
Na szczęście tak się docelowo skończyło,
ze w Pruszczu. I tak ma być i trwa mać.

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 4 248
  • got beagle?
Mały hint - jak robisz customa, to rób go w firmie, która ma dobrą pozycję za granicą. Docenisz wtedy możliwość bezproblemowej odsprzedaży bez znacznej straty jak będziesz do tego zmuszony albo po prostu będziesz chciał puścić wiosło do ludzi.
B ( o ) ( o ) B S

Offline gf-factory

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 44
Można samemu sprawdzić sobie aktualne ceny osprzętu, drewna. Do tego dochodzi amortyzacja narzędzi, czas fachowca, podatki i wychodzi konkretna sumka. Ewentualnie jest GFF, który dzisiaj komuś napisał, że 6k zł za zrobienie gitary, do tego 8 miesięcy czekania, a w rzeczywistości nigdy nie otrzymasz wiosła.

Kto Ci powiedział, że nigdy nie otrzymasz wiosła od GFF? :) Wpis, o którym mówisz był pod postem dotyczącym wiosła, które wczoraj klient otrzymał z rąk własnych moich więc hmmm, NIGDY nabiera tu jakiegoś nowego znaczenia. Czekać trzeba - to fakt, ale polecam nie wypisywać bzdur wyssanych z palca, lub różnych źródeł internetowych. I miłego dnia życzę :)

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 861
Markieting zacny, milordzie ;)
Paczki z głów!

Offline niedziak

  • Gruppenführer Wolf
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 795
Można samemu sprawdzić sobie aktualne ceny osprzętu, drewna. Do tego dochodzi amortyzacja narzędzi, czas fachowca, podatki i wychodzi konkretna sumka. Ewentualnie jest GFF, który dzisiaj komuś napisał, że 6k zł za zrobienie gitary, do tego 8 miesięcy czekania, a w rzeczywistości nigdy nie otrzymasz wiosła.

Kto Ci powiedział, że nigdy nie otrzymasz wiosła od GFF? :) Wpis, o którym mówisz był pod postem dotyczącym wiosła, które wczoraj klient otrzymał z rąk własnych moich więc hmmm, NIGDY nabiera tu jakiegoś nowego znaczenia. Czekać trzeba - to fakt, ale polecam nie wypisywać bzdur wyssanych z palca, lub różnych źródeł internetowych. I miłego dnia życzę :)

@Sphincter ile czekasz na wiosło i na jakim jest etapie?
Jeżeli jesteś w czymś dobry to nie rób tego za darmo.

Offline spacelord7

  • Gaduła
  • Wiadomości: 380
Opinia z internetu jest dla potencjalnego nabywcy opinią wiążącą.

Offline Sphincter

  • Gaduła
  • Wiadomości: 101
Można samemu sprawdzić sobie aktualne ceny osprzętu, drewna. Do tego dochodzi amortyzacja narzędzi, czas fachowca, podatki i wychodzi konkretna sumka. Ewentualnie jest GFF, który dzisiaj komuś napisał, że 6k zł za zrobienie gitary, do tego 8 miesięcy czekania, a w rzeczywistości nigdy nie otrzymasz wiosła.

Kto Ci powiedział, że nigdy nie otrzymasz wiosła od GFF? :) Wpis, o którym mówisz był pod postem dotyczącym wiosła, które wczoraj klient otrzymał z rąk własnych moich więc hmmm, NIGDY nabiera tu jakiegoś nowego znaczenia. Czekać trzeba - to fakt, ale polecam nie wypisywać bzdur wyssanych z palca, lub różnych źródeł internetowych. I miłego dnia życzę :)

@Sphincter ile czekasz na wiosło i na jakim jest etapie?

Termin oddania minął 01.2019 roku. Na jakim etapie? Korpus wycięty, więcej nie wiem.

Offline gf-factory

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 44
Markieting zacny, milordzie ;)

Nie marketinguję tutaj teraz tylko odnoszę się do komentarza. Wczoraj właśnie wyszło wiosło z terminem na wczesny 2019. Skandal, wiadomo. Ale wyszło. Przyczyny opóźnień, raczej nikogo nie obchodzą, a były poważne, no ale - kogo to obchodzi :) Z resztą, o tym nie tutaj, jest osobny wątek

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 861
Miałem na myśli, że czytając Ciebie wszystko jest wręcz wspaniale, a internet oczywiście kłamie :)
Paczki z głów!

Offline gf-factory

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 44
Miałem na myśli, że czytając Ciebie wszystko jest wręcz wspaniale, a internet oczywiście kłamie :)

A czy kiedykolwiek media były wiarygodne? :)

Posty połączone: 13 Wrz, 2020, 20:39:22
No i nie do końca jest tak wspaniale, czytając mnie. Chujowo, ale stabilnie. Tak bym powiedział
« Ostatnia zmiana: 13 Wrz, 2020, 20:39:22 wysłana przez gf-factory »

Offline Mat

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 423
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
No i nie do końca jest tak wspaniale, czytając mnie. Chujowo, ale stabilnie. Tak bym powiedział
Czyli nie polecasz zamawiac nowej gitary?

Offline excubitor

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 19
Nie znam się, to się wypowiem:
Większość problemów między ludźmi wynika lub rozrasta się do bardziej niebezpiecznych poziomów z braku/niedostatecznej/upośledzonej komunikacji. Na starcie anecdata: u mnie w firmie, przez prawie 5 lat mojej obecności, co najmniej dwie osoby zdążyły się pokurwiać z prezesem do tego stopnia, że jedna ze stron kończyła relację. Po czasie wszyscy przyznawali, że przy spokojnej rozmowie na żywo nie byłoby w ogóle takiego problemu. Z żoną spinamy się głównie, gdy używamy skrótów myślowych i druga strona czuje się zapędzona w róg, bo nie rozumie o czym się do niej mówi, a wymaga się reakcji itd, itp

Na przykładzie dwóch tematów tutaj również widać, że gdyby nie permanentne unikanie komunikacji przy (rzekomo) udowodnionym braku takich problemów w komunikacji z potencjalnym nowym klientem - większości problemów udałoby się uniknąć.
Tak, klient, który wykłada kilka tysięcy z góry ma prawo oczekiwać dotrzymania terminu i ma prawo mieć w dupie powody opóźnienia, ale proste "przepraszam, mam opóźnienie, może wynieść nawet x miesięcy, bo <wstaw jakiś sensowny powód, nie musi być szczegółowy> i propozycja jakiejś nawet drobnej rekompensaty za obsuwę, a jak nie pasuje czekanie, to zwrot kasy (szczególnie biorąc pod uwagę, że te wiosła nie były nawet zaczęte - vide zdjęcie korpusu po x czasu)" mogłoby uratować reputację.

+ dobrym pomysłem (także na przyszłość, bo skoro są osoby które grały i mówią, ze ma to potencjał, to jednak mam nadzieję, że sytuacja skończy się lekcją, a nie linczem) byłoby raportowanie postępów z prac ze zdjęciami i być może rozliczanie na tej zasadzie - x % zadatku, y % na etapie n, z %d na etapie m i reszta na koniec. Chociaż wiem, że takie rozbicie płatności może generować inne problemy i pewnie znajdzie się paru, którzy w trakcie się rozmyślą i zostaniesz z niczyim, częściowo opłaconym wiosłem. No ale klient też może zepsuć sobie reputację wśród producentów :)
Smród będzie się ciągnął, ale szczerze życzę wszystkim stronom, żeby sytuacja zakończyła się stwierdzeniem, że pomimo niewybaczalnych opóźnień i błędów, jednak warto było przez to przejść, bo wiosło zajebiste. Over.
"Ja się nie znam, to się chętnie wypowiem."

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 861
Nie znam się, więc się wypowiem ;)

- ustaliliśmy wpłatę wstępną XX% za gitarę, żeby było na materiały, a jeśli miszcz się rozmyślał pod koniec buildu, to dostawał zwrot zaliczki najczęściej jak wiosło zostało sprzedane i to było jasno komunikowane
- mały budowniczy może po prostu nie mieć kasy, żeby oddać

Teraz to by trzeba było siąść z kartką i krzywikiem logarytmicznym i przemyśleć na nowo sposób komunikowania i realne terminy wykonania. Pisałem już o tym, ale czas minął i najwyraźniej z niezrozumiałego dla mnie powodu ludzie wolą uczyć się na swoich błędach.
Paczki z głów!

Offline niedziak

  • Gruppenführer Wolf
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 795
Przede wszystkim umowa kupna/zlecenia wykonania instrumentu/ czegokolwiek. Tam opisane wszystkie warunki, które musi spełnić zamawiający oraz wykonujący. Takie umowy można ogarnąć on-line za pomocą podpisu elektronicznego lub profilu zaufanego. Niedotrzymanie warunków umowy przez jedną ze stron kończy się zerwaniem tejże z konsekwencjami opisanymi w owym dokumencie. Jeżeli ktoś jeszcze cokolwiek załatwia na gębę to tylko prosi się o kłopoty.
Jeżeli jesteś w czymś dobry to nie rób tego za darmo.

Offline Sphincter

  • Gaduła
  • Wiadomości: 101
Jak już pisałem - czekać mogę, gram dla przyjemności. Cały problem wynika z totalnego braku informacji i niedotrzymywania danego słowa. Jeśli wiedziałbym, że są jakiekolwiek problemy, czy to w życiu prywatnym czy w zawodowym - i z tego powodu jest opóźnienie to nie musiałbym się zastanawiać nad zgłoszeniem sprawy na policję.

Co do zaliczki - nie była duża, nie było to kilka tysięcy jak wyżej sugerujecie, pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń.

Lepsza komunikacja i obiecany termin bardziej realny i nie byłoby problemu. No bo umówmy się, jeśli ktoś się odzywa dopiero jak się postraszy policją to jest to bardzo słabe, szczególnie jeśli są 2 lata opóźnienia.

Offline PabloPicasso2018

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 39
  • Well..umm... no?
OK Panowie, dzieki za info w temacie, trochę pomogło mi podjąć decyzję ;-)

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 7 861
Jo, trochę mogło... ;)
Paczki z głów!

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
8 Odpowiedzi
6662 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 11 Gru, 2007, 19:48:55
wysłana przez Tolein
3 Odpowiedzi
5750 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 20 Lip, 2008, 17:38:44
wysłana przez Leon
28 Odpowiedzi
16260 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Sty, 2016, 10:36:15
wysłana przez kermcio
1 Odpowiedzi
3282 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 24 Maj, 2016, 12:34:52
wysłana przez Nightmarishreaper
7 Odpowiedzi
1944 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 02 Lip, 2016, 19:27:46
wysłana przez ITHMW