Maczos Bass Shop

Autor Wątek: Malwood - smakołyki od "Malinków"  (Przeczytany 13936 razy)

Offline mlodysatan

  • Gaduła
  • Wiadomości: 498
  • Graj to co czujesz, to jest najlepsze !
    • STREET CHAOS
 :dobre: to Mondo juz masz to co chciales :P

Offline mondomg

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 414
    • mondomg blog
Jesteście chorzy ;)

Offline MrJ

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 082
  • samozwańczy szeryf HedgehogCity
sevenstring.pl - i to wystarczy :P

Tutaj wszystko prędzej czy później zmierza w dupy stronę ;D
Przez kolejny tydzień będę nieuchwytny więc nie nudźcie jeśli nie musicie ;) A w ogóle to koko koko chuj wam w oko! ;D

Offline Rumak

  • Pr0
  • Wiadomości: 557
W końcu cały świat się kręci wokół dupy ... ;)

Offline wrobelsparrow

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 493
  • "Where can you go from there? Where?"
... Wróbla :D
To think for yourself you must question authority and learn how to put yourself in a state of vulnerable open-mindedness, chaotic, confused vulnerability to inform yourself.

Offline lord_awesomeguy

  • Miszcz avatarów ;)
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 267
« Ostatnia zmiana: 17 Mar, 2010, 23:55:35 wysłana przez lord_awesomeguy »

Offline Radek M

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 046
  • "[pause] These go to eleven"
To mnie rozpierdolilo na atomy :D
No pain No gain !

Offline Az

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 833
  • Spirit... Crusher...! || Alchemik Metalurg
 :lambanan:

Panowie, Panowie... błagam. :D :D :D
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Djentelman : : .

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 4 250
  • Miszcz Wibrującej Pięści
:lambanan:

Panowie, Panowie... błagam. :D :D :D

Że niby moremore? :P

(Wróbel, jak depilujesz zadek? :D)
Cosmic Vagina Dentata Organ

http://wujciobat.soup.io/

Offline wrobelsparrow

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 493
  • "Where can you go from there? Where?"
Normalnie - dwoma Tajkami.
To think for yourself you must question authority and learn how to put yourself in a state of vulnerable open-mindedness, chaotic, confused vulnerability to inform yourself.

locco

  • Gość
ej, ten klasyk to admira solista ?

Offline Rumak

  • Pr0
  • Wiadomości: 557
ej, ten klasyk to admira solista ?

Teraz widać kto tak naprawdę nie jest pedałem ... :P

Offline zuosiej

  • Gaduła
  • Wiadomości: 200
  • Fuck yeah!
wrobel masz jeszcze jakies swieze foteczki ?

Offline James Dean

  • Pr0
  • Wiadomości: 852
  • Ich liebe Lizol
ej, ten klasyk to admira solista ?

Ta lampka to z Ikei?

locco

  • Gość

Offline zorro

  • nindża
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 133
    • Ibanez/Meinl/Tama
http://www.tonewood.pl/instrumenty_muzyczne.htm

I jest wreszcie stronka, trochę kulawa jeszcze, ale już coś widać.
WE INVENTED ELECTIFYING

Offline fireboy

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
    • Toughest Firefighter Alive
Czemu zmienili nazwę ?? Jakoś Malwood było ciekawsze, oryginalniejsze i od razu z nazwiskiem się kojarzyło... a tonewood kojarzy mi się ... wiesz Artur z czym... z czymś co jakiś czas temu umarło i nie zanosi się, że będzie reinkarnacja...

Offline Tolein

  • Pr0
  • Wiadomości: 724
sory, (muszę się wyżyć :P) ale biednie to wygląda.. miałem parę pomysłów fajnych, szkoda że trochę za późno, szlag. :-\
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Offline zorro

  • nindża
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 133
    • Ibanez/Meinl/Tama
W sumie to nie wiem czy to nowa strona czy już wisi od jakiegoś czasu, bo sam ją wygrzebałem niedawno, ale zdjęcia wskazują na to, że niespecjalnie stara. Tak czy owak faktycznie nie wygląda to jakoś szczególnie pro, ale miejmy nadzieję, że nie jest to ostatnie słowo chłopaków.
WE INVENTED ELECTIFYING

Offline Wybielacz666

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 157
  • mam paliwo razy sto, suki
    • growl'n'roll, baby!
http://www.tonewood.pl/instrumenty_muzyczne.htm

I jest wreszcie stronka, trochę kulawa jeszcze, ale już coś widać.

dobrze jest, wygładzić czcionkę przycisków i jest się z czym pokazać ;) zresztą wystarczy wejść w galerię, zobaczyć te śliczności i nikt na dizajn patrzył nie będzie ;) ale zgadzam się, "Malwood" moim zdaniem bardziej pasowało
do widzenia.

Offline Mick

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 30
Mnie też Malwood lepiej się kojarzy. W brzmieniu słowa Tonewood jest coś dla mnie sztucznego.

Osobiście uważam że dobra nazwa to 50% marketingu. Na przykład sam nie kupiłbym gitary firmy Mayonez, właśnie z tego jednego powodu! Pomimo że niektóre wiosła mają naprawdę zacne. Jakby nie mogli się nazwać May guitars albo coś takiego ;p Taka mała dygresja na boku.

Offline Tolein

  • Pr0
  • Wiadomości: 724
Szczęśliwie nazywają się Mayones, a już niedługo nie będziesz miał większego wyboru i będziesz kupował Mayo bo są dobre i tanie (tak jak wino), no i bo polskie... ;)
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Offline mondomg

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 414
    • mondomg blog
Na przykład sam nie kupiłbym gitary firmy Mayonez, właśnie z tego jednego powodu! Pomimo że niektóre wiosła mają naprawdę zacne. Jakby nie mogli się nazwać May guitars albo coś takiego

fixed:



Szkoda, że zmienili nazwę na Tonewood, skoro na gitarach wciąż widnieje napis Malwood.

I Krebs.

Offline fireboy

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
    • Toughest Firefighter Alive
Chyba, że ToneWood to nazwa firmy - hurtowni drewna lutniczego czyli tonewood pasuje, a gitarki nadal będą się Malwood nazywać :)

Offline Aston

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 604
    • SoundCloud
Chyba napewno. Napisałem ostatnio maila z zapytankiem o cenę wiosła, gość mi odpowiedział, że zajmuje się drewnem i przesyła mojego maila gdzie trzeba.

Offline MrJ

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 082
  • samozwańczy szeryf HedgehogCity
Cytuj
Osobiście uważam że dobra nazwa to 50% marketingu. Na przykład sam nie kupiłbym gitary firmy Mayonez, właśnie z tego jednego powodu!

Se taśmą izolacyjną zaklej :P

Skojarzył mi się tekst zorra z innego tematu (nie uregulowałem tantiem ale mam nadzieję że ZAIKSu mnie za to nie napadnie):

"Ja swego czasu wystawiałem wiosło, gitara nowa warta coś ponad 8 tysia, wystawiłem za mniej-więcej połowę, a stan był super. Chwilę potem napisał do mnie gość z propozycją wymiany na wzmacniacz wart mniej więcej 1/3. Oczywiście bez dopłaty. Mało tego, nalegał na szybką decyzję, bo ma "inne propozycje". Chwilę potem wiosło się sprzedało. Odpisałem mu, że dziękuję za ofertę, ale gitara już się sprzedała i życzę powodzenia z "innymi propozycjami"

Koleś odpisał mi: "Sprzedana? Taki kolor? Dziwne." "
Przez kolejny tydzień będę nieuchwytny więc nie nudźcie jeśli nie musicie ;) A w ogóle to koko koko chuj wam w oko! ;D

Offline Niedziak

  • Pr0
  • Wiadomości: 557
  • Why So Serious?
Mnie też Malwood lepiej się kojarzy. W brzmieniu słowa Tonewood jest coś dla mnie sztucznego.

Osobiście uważam że dobra nazwa to 50% marketingu. Na przykład sam nie kupiłbym gitary firmy Mayonez, właśnie z tego jednego powodu! Pomimo że niektóre wiosła mają naprawdę zacne. Jakby nie mogli się nazwać May guitars albo coś takiego ;p Taka mała dygresja na boku.

Nazwa Ci nie pasuje ? Stary, ogarnij się. Tak dla ciekawostki, wiesz co po polsku znaczy Fender ? W wolnym tłumaczeniu 'zderzak', np. taki samochodowy (choć odsyłam do słownika, fajnych znaczeń jest więcej : )
To ma grać, a nie wyglądać lub się nazywać. Ja osobiście mogę grać na różowym Hello Kitty z manufaktury FuckMyPapa, ale to ma mieć wygar, moc, sound, sustain i robić szejki lepsze niż w McDonaldzie. Ale ma mi odpowiadać. Dobrego gitarzystę charakteryzuje to jak gra, a nie na czym gra. Pozdro :*
Mistrz samokontroli i niekontrolowanych napadów złości

Offline Dexterek

  • Fanboy Mesy w niepomiętej kurtce
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 641
  • Pan Mroku
Hello Kitty z manufaktury FuckMyPapa
Zainspirowałeś mnie.
Don't stick with your girl - that is gay and lame.
Rape some sluts who worship Satans name!

Offline Mick

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 30
Nazwa Ci nie pasuje ? Stary, ogarnij się. Tak dla ciekawostki, wiesz co po polsku znaczy Fender ? W wolnym tłumaczeniu 'zderzak', np. taki samochodowy (choć odsyłam do słownika, fajnych znaczeń jest więcej : )
To ma grać, a nie wyglądać lub się nazywać. Ja osobiście mogę grać na różowym Hello Kitty z manufaktury FuckMyPapa, ale to ma mieć wygar, moc, sound, sustain i robić szejki lepsze niż w McDonaldzie. Ale ma mi odpowiadać. Dobrego gitarzystę charakteryzuje to jak gra, a nie na czym gra. Pozdro :*
No tak zapomniałem że prawa rynku nie dotyczą gitarzystów. :facepalm: W ramach integracji lecę przemalować moje wiosła na bladoróżowy. Może to im doda mięcha. A na główce dorysuje logo "Kaszanka" to może urośnie od tego jeszcze jedna struna  :headbang:

Ale temat dotyczy Malwood a nie Mayo więc ogłaszam koniec offtopu
« Ostatnia zmiana: 09 Maj, 2010, 02:23:03 wysłana przez Mick »

Offline MrJ

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 082
  • samozwańczy szeryf HedgehogCity
Nazwa nazwą, o to czy Mayones jest inteligentna czy nie to jest dyskusja bez końca. Większość nazw szanowanych firm pochodzi od nazwisk ich założycieli, które w tłumaczeniu mogą mieć różne znaczenia:

Fender: M  ZDERZAK;  M  ODBIJACZ;  F  KRATA PRZED KOMINKIEM;  M  OCHRANIACZ [MAR.];  M  BŁOTNIK;  F  ZASŁONA - przerabiając to na nazwisko... Zderzakowski? Błotnicki? :P
Jackson - dosłownie "syn Jacka", u nas podejrzewam że takie nazwisko brzmiało by "Jackowski" - podobnie pewnie można by postąpić z GibSONem,
Steinberger - z niemieckiego stein = kamień, skała, berg = góra, tylko z dodaną końcówką żeby brzmiało jak nazwisko - coś koło "Kamiennogórski",
Epiphone - coś jakby "dźwięk Epiego" - założyciel nazywał się Epaminondas Stathopoulos - w skrócie "Epi".
Rickenbacker - nawet się nie podejmuję - części składowe to "stóg" i "zwolennik" :P
A z innych:
Cort - skrócona wersja nazwy Cortez, chyba bez znaczenia ale ładnie brzmi "z hiszpańska". Tak samo zresztą jak Ibanez - japońska firma przejęła hiszpańską wraz z nazwą "żeby lepiej brzmiało" :)
Pearl - perła,
Tanglewood - pomniejsza marka, ale ciekawa kiedy damy ją na tłumacza - dosłownie "splot drewna",
Sky Way - "niebiańska droga"?

I tak dalej... jakbyście się zapatrywali gdyby ktoś wyjechał u nas z marką gitar "Jackowski" albo "Zderzacki". Byłby śmiech na sali i ogólnonarodowa polewka. A najwidoczniej w krajach gdzie obywatele mają większy dystans do siebie samych nikt się tym nie przejmował ;)

Moim zdaniem jakkolwiek lutnik by się nie nazywał, zawsze jednak będzie lutnikiem, a to dla sporej części osób ma znaczenie psychologiczne samo w sobie - na zasadzie "dołożę 3 stówki (albo i nie) i mam "znaną" firmę" - nieważne że często jest to jakiś chiński MDF nadający się co najwyżej na przycisk do papieru - ma "znane" logo i tyle. Strata wartości na gitarze lutniczej to już temat na inną dyskusję, więc tego tu nie podejmuję - zorro (znowu ;) ) wrzucił fajną wypowiedź w temacie o GASie kiedy gruchnęła wieść że PAS ma zamykać interes - wycinek najbardziej w temacie:

"za wiosło [lutnicze - dop. MrJ ;) ] np. w stylu Les Paula trzeba by brać nie mniej niż za oryginalnego Gibsona. A Polska to jest taki kraj, że tu się wyrób lutniczy nadal traktuje jako tańszą alternatywę dla zachodnich (i dalekowschodnich) wioseł. Ale co się tu dziwić? Kto z nas dał by za Les Paula od Witkowskiego 8000 zł? Za 3000-4000 może by się znalazł amator, choć znając życie większość wybrałaby Tokaia, Greco czy Burny. Ja prawdopodobnie też."

Sorka za kolejne podrzucenie nie swojej wypowiedzi.
Przez kolejny tydzień będę nieuchwytny więc nie nudźcie jeśli nie musicie ;) A w ogóle to koko koko chuj wam w oko! ;D

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
3 Odpowiedzi
1286 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 20 Lip, 2008, 14:20:40
wysłana przez Dexterek
25 Odpowiedzi
4759 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Maj, 2010, 12:45:40
wysłana przez mondomg
0 Odpowiedzi
1685 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 02 Lis, 2008, 14:09:44
wysłana przez jerzees
21 Odpowiedzi
3176 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 12 Lut, 2009, 18:07:21
wysłana przez indabrain
28 Odpowiedzi
5777 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 17 Mar, 2010, 09:39:14
wysłana przez wuj Bat




Klikajac reklamy wspierasz serwis.